"Takiej głupoty świat nie widział". Polski generał: Trump i Netanjahu rozpętali szaleństwo
28 lutego Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły atak na Iran. W nalotach zginął m.in. najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei oraz grupa innych czołowych postaci irańskiego reżimu. Teheran w odpowiedzi zaatakował amerykańskie bazy w kilku krajach regionu oraz Izrael. Konflikt trwa już ponad miesiąc, wywołał ogromne skutki gospodarcze i nic nie wskazuje, aby szybko miał się zakończyć. Decyzję USA i Izraela o rozpoczęciu konfliktu na Bliskim Wschodzie w mocnych słowach skomentował były zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał Leon Komornicki.
Gen. Leon Komornicki ostro o wojnie na Bliskim Wschodzie. "Takiego szaleństwa świat nie widział"
– Trump i Benjamin Netanjahu rozpętali szaleństwo. To jest ich wspólne dzieło. I tu Trump ma rację, mówiąc że świat jeszcze nigdy tego nie widział. Takiej głupoty, takiego szaleństwa jeszcze świat nie widział – ocenił w "Fakt Live".
Wojskowy podkreślił, że wojna w dalszym ciągu się rozkręca i będzie eskalować. Według niego, nawet jeśli w końcu przyjdzie tu opamiętanie, "skutki tego szaleństwa będą odczuwalne jeszcze długo w przestrzeni geopolitycznej". Odczuje je również polska gospodarka.
"Tak się pisze scenariusz klęski"
Bardzo krytycznie generał Komornicki ocenił również działania Pentagonu, który nie przewidział konsekwencji takiego kroku. Wojskowy wprost stwierdził, że wszystko to "było robione na kolanie", a amerykańskie magazyny wojskowe są już właściwie puste. – To było działanie na oślep, bez sztuki wojennej, bez kunsztu – podkreślił, dodając iż doszło do złamania i zdeptania ekonomii pola walki.
– Wszystko podyktowane było efektem kowbojskiego myślenia, kowbojskiej strategii, użycia maksymalnej siły. Iran miał się poddać po trzech dniach, a nie po kolejnych trzech miesiącach. To pytanie: o co tu chodzi? Gdzie są ci planiści? Gdzie są ci stratedzy? – pytał, po czym stwierdził, że "tak się pisze scenariusz klęski, dramatu i towarzyszącym tej wojnie, temu szaleństwu, zbrodniom wojennym". – Nie zapominajmy, że też tam mają miejsce takie akty – podsumował.